Treść interpelacji
Interpelacja w sprawie zaniechań w realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i wynikających z tego zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego
Interpelacja nr 9080
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie zaniechań w realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i wynikających z tego zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 07-04-2025
Szanowny Panie Premierze,
na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej składam interpelację w sprawie rażących zaniechań w realizacji programu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), które – wedle opinii wyrażonych przez uznanych ekspertów ds. bezpieczeństwa i logistyki wojskowej – mogą skutkować dramatycznym osłabieniem zdolności obronnych państwa polskiego oraz zwiększeniem prawdopodobieństwa agresji militarnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
W ostatnim czasie odbyła się debata publiczna z udziałem m.in. gen. Dariusza Wrońskiego, publicysty i analityka Marka Budzisza oraz Patryka Wilka – wiceprezesa stowarzyszenia „Tak dla CPK”. Wypowiedzi uczestników tego panelu wskazują jednoznacznie na alarmujące braki w zakresie infrastruktury strategicznej, w tym dróg rokadowych, linii kolejowych o wysokiej przepustowości, ramp przeładunkowych, lotnisk pomocniczych oraz zdolności szybkiej ewakuacji ludności cywilnej z obszarów zagrożonych (https://www.youtube.com/watch?v=IE5Lo6TwkHM).
Obowiązkiem rządu demokratycznego państwa jest zapewnienie swoim obywatelom bezpieczeństwa nie tylko na poziomie militarnym, ale także systemowym – poprzez tworzenie silnych, odpornych i przygotowanych struktur państwa, które potrafią działać szybko, spójnie i skutecznie w czasie kryzysu.
Tymczasem, obecna Rada Ministrów – poprzez paraliż, zaniedbania i polityczne decyzje o wstrzymaniu realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) wraz z jego komponentem kolejowym – w sposób rażący narusza ten fundament, narażając Polskę na realne ryzyko:
paraliżu komunikacyjnego w przypadku konfliktu zbrojnego,
niewypełnienia zobowiązań sojuszniczych NATO,
oraz co najważniejsze – braku zdolności do obrony terytorium RP i ewakuacji ludności cywilnej.
Nie mamy do czynienia z hipotetycznym ryzykiem. Mówimy o stanie faktycznym – o tym, że:
Polska nie posiada infrastruktury zdolnej do przyjęcia i szybkiego przemieszczenia wojsk własnych i sojuszniczych w przypadku nagłego kryzysu;
Polska nie posiada dróg rokadowych ani dwutorowych linii kolejowych w newralgicznym kierunku przesmyku suwalskiego – który jest uznawany za najbardziej wrażliwy punkt wschodniej flanki NATO;
Polska nie posiada sprawnych procedur szybkiej ewakuacji ludności z terenów potencjalnie zagrożonych atakiem – ani odpowiedniego zaplecza komunikacyjnego, by taką ewakuację przeprowadzić.
Eksperci wojskowi, w tym gen. Dariusz Wroński, a także doświadczeni analitycy geostrategiczni, tacy jak Marek Budzisz, wskazują jednoznacznie, że obecna sytuacja oznacza brak zdolności operacyjnej państwa w pierwszej, kluczowej fazie ewentualnego konfliktu. To właśnie w tych pierwszych 5–10 dniach, jak zaznacza gen. Ben Hodges (były dowódca sił amerykańskich w Europie), Polska – jako państwo gospodarz (HNS) – musi być gotowa do przyjęcia i przerzutu dużych sił sojuszniczych. Tymczasem dziś nie jesteśmy w stanie tego zrobić.
Co więcej – z powodu świadomych decyzji politycznych, projekt CPK – który miał stworzyć strategiczny „hub” transportowy – został skutecznie zamrożony, a jego część kolejowa – porzucona. Wstrzymano przygotowanie dokumentacji, zaniechano prac, wycofano się z planów przebudowy kluczowych linii kolejowych w kierunku wschodnim, takich jak:
linia Ostrołęka–Łomża–Giżycko–Ełk umożliwiająca dotarcie do granicy litewskiej poza zasięgiem taktycznego ostrzału,
linia Milanów–Ronomów–Białystok–Lublin o charakterze rokadowym wzdłuż granicy z Białorusią.
Te inwestycje były nie tylko zaplanowane w ramach CPK – ale wpisane również do sieci TEN-T i mogły być współfinansowane z europejskich funduszy „Military Mobility”. Rząd zaniechał nie tylko wykonania, ale nawet złożenia formalnych wniosków o dofinansowanie.
Równocześnie ze zdumieniem obserwujemy wypowiedzi niektórych polityków, w których projekt CPK przedstawia się jako „zbędny”, a inwestycję w duże lotnisko jako „ryzykowną militarnie”. Wbrew faktom, analizom i doświadczeniom wojny na Ukrainie, gdzie infrastruktura krytyczna – w tym lotniska i linie kolejowe – okazały się trudne do zniszczenia i łatwe do odbudowy, forsowana jest narracja mająca racjonalizować już podjętą decyzję o wycofaniu się z projektu CPK. To nie tylko intelektualna nieuczciwość – to również realne, mierzalne i udokumentowane zwiększenie ryzyka agresji ze strony Federacji Rosyjskiej.
Zgodnie z wiedzą publiczną:
Polska nie posiada wystarczającej liczby platform kolejowych i drogowych do przerzutu sprzętu ciężkiego;
Polska nie posiada systemu odpornych linii zasilania, zapasowych terminali przeładunkowych, odpowiednio rozmieszczonych ramp, mostów i wiaduktów, które wytrzymają ruch wielotonowych kolumn;
Polska ignoruje własne zobowiązania traktatowe wynikające z artykułów 3 i 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, które nakazują państwom członkowskim budowę własnych zdolności obronnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.
Zaniechania te – świadome, udokumentowane, politycznie motywowane – są działaniem, które może spełniać konstytucyjne znamiona naruszenia bezpieczeństwa państwa i narażenia obywateli na śmiertelne zagrożenie w przypadku konfliktu lub destabilizacji regionalnej.
W związku z powyższym kieruję do Pana Premiera następujące pytania:
Dlaczego rząd zaniechał realizacji kluczowych inwestycji kolejowych prowadzących w kierunku przesmyku suwalskiego i wschodnich województw, mimo że były one częścią projektu CPK i zostały wpisane do europejskiej sieci TEN-T?
Czy Polska złożyła choć jeden wniosek o dofinansowanie z funduszu „Military Mobility” dotyczący linii kolejowych Ostrołęka–Giżycko lub Milanów–Lublin? Jeśli nie – dlaczego?
Czy potwierdzacie Państwo, że obecnie żadna linia kolejowa prowadząca do wschodnich województw nie ma charakteru dwutorowej magistrali z obiektami oddalonymi o więcej niż 60 km od granic Federacji Rosyjskiej i Białorusi?
Dlaczego zrezygnowano z pełnoskalowego lotniskowego „hubu sojuszniczego” w Baranowie, mimo że projekt ten został zaprojektowany w uzgodnieniu z wojskiem i spełniał normy NATO?
Kto personalnie odpowiada za decyzję o zamrożeniu prac projektowych i organizacyjnych w ramach CPK?
Czy obecny rząd przeprowadził jakiekolwiek analizy strategiczne dotyczące przepustowości infrastruktury RP w scenariuszu wojny ograniczonej lub pełnoskalowej? Czy przewiduje realne zdolności ewakuacyjne i logistyczne?
Czy rząd RP rozważa realokację sił sojuszniczych NATO z Niemiec na teren Polski? Czy podjęto rozmowy w tej sprawie z partnerami w ramach NATO lub USA?
Dlaczego w roku 2025 nie są przygotowywane żadne równoważne inwestycje alternatywne do projektów zamrożonych w ramach CPK? Czy taki stan oznacza całkowitą rezygnację z budowy narodowego systemu transportu strategicznego?
Czy przewiduje się audyt i raport dla opinii publicznej dotyczący stanu infrastruktury obronnej i poziomu gotowości państwa na ewentualny konflikt zbrojny? Kiedy i w jakim zakresie zostanie opublikowany?
Czy rząd RP jest gotów do poniesienia odpowiedzialności – również prawnej i konstytucyjnej – w przypadku, gdy zaniedbania te doprowadzą do paraliżu komunikacyjnego lub utraty zdolności obronnych na wschodniej flance RP i NATO?