Treść interpelacji
Interpelacja w sprawie systemowych nadużyć w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU) prowadzonym przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny oraz konieczności zbadania zgodności tych praktyk z prawem Unii Europejskiej
Interpelacja nr 15753
do ministra sprawiedliwości
w sprawie systemowych nadużyć w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU) prowadzonym przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny oraz konieczności zbadania zgodności tych praktyk z prawem Unii Europejskiej
Zgłaszający: Marta Stożek
Data wpływu: 03-03-2026
Szanowny Panie Ministrze!
Elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) zostało wprowadzone jako rozwiązanie usprawniające pracę sądów i mające przyspieszyć rozpoznawanie spraw o zapłatę. Jednak w praktyce przekształciło się w narzędzie, które masowo wykorzystują fundusze sekurytyzacyjne i firmy windykacyjne, traktując je jako łatwą ścieżkę do uzyskania tytułu wykonawczego – nawet w sprawach spornych i obarczonych wadami prawnymi.
Zarzuty obywateli wobec funkcjonowania e-sądu są powtarzalne i jednoznaczne:
sąd nie zapoznaje się realnie z dokumentacją (nie dopuszcza i nie przeprowadza dowodów),
nakazy zapłaty są wydawane „z automatu”, bez weryfikacji przedawnienia, skuteczności doręczeń czy ważności umowy,
orzeczenia zapadają w sprawach, w których w zwykłym procesie obywatel miałby szansę obrony.
W efekcie fundusze i windykatorzy zaczęli traktować e-sąd jako furtkę do wygrywania sporów, które w normalnym postępowaniu mogłyby zakończyć się ich przegraną.
Dramatyczne skutki społeczne
Obywatele skarżą się, że takie mechanizmy prowadzą do ruiny finansowej i psychicznej:
egzekucja komornicza rozpoczyna się niemal natychmiast,
walka o uchylenie nakazu zapłaty trwa miesiące lub lata,
w tym czasie ludzie żyją na granicy minimum egzystencji, z poczuciem bezsilności wobec państwa.
Co szczególnie istotne – obywatele niejednokrotnie nie mogą pozwolić sobie na kosztowną obsługę prawną, podczas gdy po drugiej stronie stoją wielomilionowe korporacje i fundusze dysponujące sztabami prawników. Ten brak równowagi proceduralnej czyni ich praktycznie skazanymi na porażkę.
Najczęściej zgłaszane nieprawidłowości obejmują:
wykorzystywanie fikcji doręczenia pod błędne adresy, co pozwala odświeżać roszczenia (nieprawne przeciwdziałanie przedawnieniu),
dochodzenie roszczeń przedawnionych,
brak realnej analizy treści umowy (np. czy nie zawiera klauzul abuzywnych),
przenoszenie wierzytelności między spółkami jednej grupy kapitałowej w celu obejścia obowiązków informacyjnych i utrudnienia konsumentowi obrony.
Warto w tym miejscu odnieść się do art. 505 34 k.p.c. Przepis ten stanowi, że nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym uznaje się za skutecznie doręczony, jeżeli korespondencję pozostawiono pod adresem odpowiadającym adresowi ujawnionemu w rejestrze PESEL. W praktyce oznacza to, że sąd nie bada, czy adres ten jest aktualny, czy obywatel faktycznie pod nim mieszka ani czy miał realną możliwość odbioru korespondencji. Mechanizm ten – choć technicznie zgodny z literalnym brzmieniem przepisu – prowadzi do masowych, niezamierzonych nadużyć: wierzyciele wykorzystują dawno nieaktualne adresy, aby uzyskać fikcję doręczenia, a następnie natychmiastowy nakaz zapłaty, który otwiera im drogę do egzekucji. W konsekwencji fikcja doręczenia, która powinna być wyjątkiem, stała się regułą, powodując naruszenie konstytucyjnych zasad prawa do obrony i rzetelnego procesu.
Tymczasem art. 139 1 k.p.c. powinien sankcjonować doręczenie komornicze jako standard, który należałoby przyjąć w procedurze cywilnej, zapobiegając doręczeniom na fikcyjne adresy. Doręczenie komornicze, wprowadzone jako środek zapewniający pewność i transparentność doręczeń, w praktyce jest rzadko stosowane w EPU, mimo że ustawodawca wyraźnie wskazał je jako rozwiązanie przeciwdziałające fikcyjnym doręczeniom. Standardowa ścieżka doręczeń w e-sądzie ignoruje gwarancje procesowe wynikające z art. 139 1 k.p.c. Zignorowanie doręczenia komorniczego jako podstawowego mechanizmu weryfikacji faktycznego miejsca zamieszkania prowadzi do nieproporcjonalnego uprzywilejowania wierzycieli kosztem prawa do obrony.
Wątpliwości w świetle prawa UE
Taki model działania budzi poważne zastrzeżenia co do zgodności z prawem Unii Europejskiej, w szczególności z:
art. 6 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (prawo do rzetelnego procesu),
art. 47 Karty praw podstawowych UE (prawo do rzetelnego procesu i skutecznego środka odwoławczego),
dyrektywą 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich,
dyrektywą 2008/48/WE o kredycie konsumenckim.
TSUE wielokrotnie podkreślał, że sądy krajowe mają obowiązek z urzędu badać abuzywność postanowień umów konsumenckich (np. C-618/10 Banco Espanol de Crédito, C-415/11 Aziz, C-176/17 Profi Credit Polska). Obecna praktyka e-sądu stoi w jawnej sprzeczności z tym standardem.
Wyrok TSUE C-531/22
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku C-531/22 odniósł się wprost do elektronicznego postępowania upominawczego prowadzonego przez e-sąd w Lublinie. TSUE podkreślił, że sąd krajowy – także w ramach EPU – ma obowiązek z urzędu badać, czy roszczenie dochodzone wobec konsumenta nie wynika z umowy zawierającej nieuczciwe warunki oraz czy dokumentacja przedstawiona przez wierzyciela daje podstawy do uznania długu. Trybunał wskazał także, że model postępowania, w którym sąd nie ma dostępu do pełnej dokumentacji i nie przeprowadza jakiejkolwiek kontroli abuzywności, jest sprzeczny z prawem UE, a zwłaszcza z dyrektywą 93/13/EWG. Państwo członkowskie ma obowiązek tak organizować procedury, aby zapewniały one realną ochronę konsumentów – również w postępowaniach masowych i elektronicznych.
Wyrok ten ma fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania polskiego e-sądu, ponieważ potwierdza, że obecny model EPU, w którym sąd wydaje nakazy bez badania dokumentów i bez możliwości weryfikacji treści umowy, narusza prawo unijne. Utrzymywanie takiej praktyki grozi odpowiedzialnością państwa za naruszenie prawa UE i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania:
Czy ministerstwo planuje kontrolę e-sądu w Lublinie pod kątem zgodności jego praktyk z Konstytucją RP i prawem UE?
Czy resort pracuje nad nowelizacją przepisów EPU w celu zapewnienia:
a) obowiązku realnej analizy dokumentacji,
b) badania skuteczności doręczeń,
c) kontroli przedawnienia roszczeń,
d) oceny, czy roszczenie nie pochodzi z umowy wadliwej lub abuzywnej?
Czy i kiedy ministerstwo podejmie działania, aby zachęcać sądy do kierowania pytań prejudycjalnych do TSUE celem uzyskania jednoznacznej interpretacji zgodności praktyk e-sądu z prawem UE?
Jakie kroki zostaną podjęte, by ograniczyć praktykę wykorzystywania e-sądu jako możliwości dla funduszy sekurytyzacyjnych i firm windykacyjnych do unikania rzetelnych procesów, a tym samym chronić interesy obywateli?
Obywatele zostali pozostawieni sami sobie w starciu z machiną windykacyjną i wadliwie działającym systemem. Wielu z nich, bez dostępu do profesjonalnej pomocy prawnej, nie ma realnych szans na obronę wobec potężnych podmiotów finansowych. E-sąd w Lublinie, zamiast służyć usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości, stał się narzędziem pogłębiającym nierówność stron i źródłem dramatów tysięcy rodzin.
Dlatego konieczne jest zarówno dokonanie reformy EPU, jak i rozważenie wystąpienia z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE, aby jednoznacznie ustalić dopuszczalność obecnych praktyk w świetle prawa unijnego i zapewnić obywatelom elementarne gwarancje procesowe.
Z poważaniem
Marta Stożek
Posłanka na Sejm