Treść interpelacji
Interpelacja w sprawie skandalicznego projektu opodatkowania smartfonów i tabletów oraz hipokryzji rządu Platformy Obywatelskiej
Interpelacja nr 11298
do ministra finansów i gospodarki, ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie skandalicznego projektu opodatkowania smartfonów i tabletów oraz hipokryzji rządu Platformy Obywatelskiej
Zgłaszający: Jarosław Sachajko
Data wpływu: 30-07-2025
Szanowni Państwo Ministrowie,
zwracam się do Państwa w imieniu milionów obywateli, którzy po raz kolejny mają być zmuszeni do sięgnięcia głębiej do swoich portfeli w imię fałszywie pojętej sprawiedliwości, a w rzeczywistości – finansowania uprzywilejowanych grup interesów. Rząd Donalda Tuska ogłosił właśnie projekt objęcia dodatkowym podatkiem – tzw. opłatą reprograficzną – smartfonów, tabletów, laptopów i telewizorów z dostępem do Internetu . Pod pretekstem „wsparcia twórców“, rząd chce wyciągnąć z kieszeni Polaków kolejne setki milionów złotych .
To nie tylko skandal – to szczyt hipokryzji . Platforma Obywatelska w 2021 roku ostro i jednoznacznie krytykowała identyczny projekt rządu PiS , twierdząc (słusznie!), że to ukryty podatek godzący w konsumentów, obciążający najbiedniejszych i wprowadzany poza kontrolą parlamentu. Cytuję fragment „Czarnej Księgi 5 lat rządów PiS“ , opublikowanej przez Platformę Obywatelską:
„Rząd PiS planuje opodatkować smartfony, tablety, komputery i inne urządzenia cyfrowe. (...) W praktyce jest to podatek, który odczuje każdy obywatel – najdotkliwiej uderzy on w rodziny z dziećmi, osoby uczące się i pracujące zdalnie.“
To słowa opozycji (Platformy Obywatelskiej) zaledwie sprzed trzech lat. Co się zmieniło? Władza. A wraz z nią – zasady, wartości, priorytety. Dziś to samo środowisko polityczne chce przeforsować jeszcze dalej idące obciążenia , nie konsultując tego z obywatelami, nie przedstawiając realnych analiz wpływu na gospodarstwa domowe i cyfrowe wykluczenie.
Co więcej – projekt opiera się na anachronicznych przesłankach , które zupełnie nie przystają do rzeczywistości cyfrowej XXI wieku. Współczesne korzystanie z treści – muzyki, filmów, książek – odbywa się głównie w ramach legalnych, płatnych usług streamingowych i subskrypcyjnych , które już są objęte podatkami, w tym VAT. Kopiowanie utworów na własny użytek, które miało uzasadniać opłatę reprograficzną dekady temu, stało się praktyką marginalną . Obciążanie urządzeń mobilnych dodatkowymi opłatami za rzekome kopiowanie treści jest absurdem, który nie znajduje poparcia ani w danych rynkowych, ani w zachowaniach konsumenckich.
Zamiast szukać pieniędzy w portfelach zwykłych Polaków, rząd powinien wreszcie zrobić porządek z wielkimi międzynarodowymi korporacjami , które od lat drenowały nasz kraj, transferując zyski za granicę i płacąc symboliczne podatki . Dane są jednoznaczne:
w 2024 roku InPost zapłacił 375 mln zł CIT w Polsce ,
wszystkie zagraniczne firmy kurierskie łącznie – 90 mln zł ,
niemiecki DHL: 0 zł CIT w Polsce, 6 mld zł podatków za granicą,
T-Mobile Polska (2016–2020): przychody ponad 43 mld zł, 30 tys. zł podatku ,
Aldi (2016–2020): przychody 6,5 mld zł, 0 zł CIT ,
Carrefour: przychody 51 mld zł, podatek 94 tys. zł ,
Lidl: przychody 72 mld zł, podatek 348 mln zł (0,48%) ,
dla porównania: Dino Polska – 32 mld zł przychodów, 286 mln zł podatku (0,88%) ,
Biedronka: 260 mld zł przychodów, ponad 2,5 mld zł podatku (1%) .
Te liczby mówią same za siebie. Zamiast ograbiać obywateli z każdej złotówki , rząd powinien ukrócić agresywne optymalizacje podatkowe korporacji i wprowadzić podatek przychodowy dla największych podmiotów działających w Polsce.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Jakie szacunkowe wpływy budżetowe rząd planuje uzyskać z tytułu nowego podatku od urządzeń elektronicznych?
Co zmieniło się przez ostatnie 3 lata w postrzeganiu wprowadzenia zmian w opłacie reprograficznej?
Czy rząd posiada jakiekolwiek badania wskazujące na skalę kopiowania utworów autorskich na smartfonach, tabletach i laptopach na własny użytek?
Jakie skutki społeczne i ekonomiczne przewidziano w ocenie skutków regulacji – w szczególności dla rodzin, uczniów i osób pracujących zdalnie?
Dlaczego rząd nie skierował się najpierw do zagranicznych korporacji płacących symboliczne podatki?
Czy rząd planuje publikację pełnego zestawienia CIT i przychodów największych firm działających w Polsce?