Interpelacja w sprawie wiarygodności obietnic PSL i deklaracji wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących ochrony rynku rolnego przed niekontrolowanym importem z Ukrainy — Interpelacje — MójRząd.pl | MójRząd.pl
Odpowiedziano
Interpelacja w sprawie wiarygodności obietnic PSL i deklaracji wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących ochrony rynku rolnego przed niekontrolowanym importem z Ukrainy
Złożona: 27.07.2025Odpowiedź: 21.08.2025Do: minister rolnictwa i rozwoju wsi
Interpelacja w sprawie wiarygodności obietnic PSL i deklaracji wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących ochrony rynku rolnego przed niekontrolowanym importem z Ukrainy
Interpelacja nr 11201
do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie wiarygodności obietnic PSL i deklaracji wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczących ochrony rynku rolnego przed niekontrolowanym importem z Ukrainy
Zgłaszający: Jarosław Sachajko
Data wpływu: 27-07-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w ostatnich miesiącach polscy rolnicy – a wraz z nimi całe społeczności lokalne, spółdzielnie, przetwórcy i konsumenci – z niepokojem obserwują coraz bardziej niespójną i koniunkturalną politykę rządu wobec importu produktów rolnych z Ukrainy. Szczególne zaniepokojenie budzi fakt, że autorami wielu deklaracji, które do dziś nie zostały zrealizowane, są przedstawiciele PSL – partii, która w kampanii wyborczej 2023 roku najgłośniej deklarowała obronę interesów polskiego rolnika.
W dniu 25 lipca 2025 roku portal Farmer.pl przytoczył wypowiedź wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który – komentując przedłużenie unijnego bezcłowego handlu z Ukrainą – zapowiedział, że „jeśli trzeba będzie — Polska utrzyma krajowy zakaz przywozu towarów z Ukrainy”.
To kolejna deklaracja z cyklu: „cóż szkodzi obiecać” – maksyma, która stała się w ostatnich miesiącach symbolem politycznego cynizmu, ignorancji wobec dramatów rolników i kompletnego upadku zaufania do słowa władzy.
W dokumencie programowym z kampanii wyborczej zatytułowanym „PSL. NOWY” deklarowano m.in.:
„Zrównoważony rozwój polskiego rolnictwa i wsi.”
„Zatrzymanie nieuczciwej konkurencji z krajów trzecich.”
„Zabezpieczenie interesu polskiego rolnika wobec importu zbóż i produktów spożywczych spoza UE.”
„Rozwój krajowego przetwórstwa i ochronę suwerenności żywnościowej Polski.”
Podwyższenie unijnych dopłat do 1200 zł/ha.
System kontraktacji żywności po określonej cenie.
Wypowiedzenie umowy UE-Mercosur.
Tymczasem rzeczywistość po wyborach wygląda zupełnie inaczej, obserwujemy:
utrzymanie bezcłowego napływu produktów rolnych z Ukrainy,
brak skutecznej ochrony rynku krajowego (zboże, rzepak, drób, jaja, owoce miękkie),
brak systemowego wsparcia w tworzeniu rezerw strategicznych zbóż,
brak realnej polityki kształtowania marż w handlu artykułami spożywczymi.
Rolnictwo nie jest tylko branżą. Jest podstawą polskiej żywności, krajobrazu, kultury i bezpieczeństwa. Dla setek tysięcy rodzin to styl życia i jedyne źródło utrzymania. Oszukiwanie rolników, składanie im fałszywych obietnic, a następnie odwracanie się plecami po objęciu stanowisk – to nie tylko błąd polityczny. To zdrada zaufania społecznego.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz jest dziś nie tylko liderem partyjnym. Jest twarzą rządu. To na nim spoczywa odpowiedzialność za spójność polityki wobec wsi. Nie może zatem kolejny raz zasłaniać się Komisją Europejską, Brukselą, partnerami koalicyjnymi – ponieważ jako polityk rolniczy złożył konkretne deklaracje, których dziś nie realizuje.
Kultura polityczna „cóż szkodzi obiecać” .
Jeśli rząd i PSL nie zaczną traktować poważnie własnych słów, polska wieś przestanie traktować poważnie państwo. Już dziś tysiące rolników nie wierzy w żadne zapewnienia – bo przekonali się, że obietnice to tylko „paliwo kampanijne”, a po wyborach zostają jedynie medialne frazesy.
Maksyma: „cóż szkodzi obiecać” staje się symbolem demoralizacji obecnej władzy i zapowiedzią dalszego spadku zaufania do instytucji. W połączeniu z obecną sytuacją rolnictwa (import, inflacja, brak rekompensat, brak opłacalności, kryzys zbytu) tworzy to wybuchową mieszankę społecznego gniewu.
W związku z powyższym kieruję do Pana ministra rolnictwa i rozwoju wsi następujące pytania:
Czy minister potwierdza, iż wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz deklarował utrzymanie krajowego zakazu importu produktów z Ukrainy?
Dlaczego PSL – będący dziś współodpowiedzialny za resort rolnictwa – nie realizuje własnych deklaracji zawartych w programie „PSL. NOWY”?
Jakie konkretne działania podjęło ministerstwo pod kierunkiem przedstawiciela PSL, by wesprzeć krajowy przemysł przetwórczy i zapewnić rolnikom marżę powyżej kosztów produkcji?
Kiedy będzie procedowana ustawa złożona już w lutym 2024 roku przez polityków Wolnych Republikanów oraz Prawa i Sprawiedliwości o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi zabezpieczająca rolników przed wymuszaniem sprzedaży produktów poniżej kosztów produkcji?
Dlaczego rząd – mimo wielomiesięcznych zapowiedzi – nie przedstawił mechanizmu rekompensat dla rolników poszkodowanych przez niekontrolowany import z Ukrainy?
Czy Polska planuje w trybie krajowym ponownie wprowadzić zakaz przywozu ukraińskich produktów rolnych, wbrew stanowisku KE – tak jak uczyniła to Zjednoczona Prawica w 2023 roku?
Czy rząd zamierza złożyć zapowiadaną w kampanii wyborczej przez polityków PO i PSL ustawę kaucyjną?
Odpowiedź Minister Stefan Krajewski
21.08.2025
Treść odpowiedzi dostępna wyłącznie jako dokument PDF.