Interpelacja w sprawie tablic alimentacyjnych
Interpelacja nr 11199
do ministra sprawiedliwości
w sprawie tablic alimentacyjnych
Zgłaszający: Jacek Tomczak
Data wpływu: 26-07-2025
Składam interpelację poselską w sprawie tablic alimentacyjnych zaprezentowanych na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/tablica-alimentacyjna---nowe-narzedzie-wspierajace-orzekanie-i-mediacje-w-sprawach-rodzinnych.
Jako poseł odpowiedzialny społecznie i zaangażowany w sprawy rodzinne, pragnę z całą stanowczością podkreślić, że nigdy nie popierałem ani nie będę popierać uchylania się od obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek ten – zarówno moralny, jak i prawny – ma na celu zabezpieczenie potrzeb dziecka i powinien być przez każdego rodzica traktowany poważnie. Alimenty są co do zasady rozwiązaniem słusznym i potrzebnym, ponieważ dziecko ma prawo do godnego życia, a oboje rodzice powinni w tym partycypować – niezależnie od stanu relacji między nimi.
Jednakże, opublikowanie tablic alimentacyjnych przez Ministerstwo Sprawiedliwości budzi istotne wątpliwości. W szczególności dotyczy to założenia, że podstawą wyliczeń jest dochód brutto, a nie netto. W przypadku pierwszego progu podatkowego dochód netto stanowi ok. 70% dochodu brutto. Powstaje więc pytanie, dlaczego kwoty alimentów obliczane są na podstawie przychodu, który w rzeczywistości nie trafia do dyspozycji rodzica, lecz zostaje pomniejszony o należne podatki oraz składki zdrowotne i emerytalne?
Dodatkowo, zaprezentowane wyliczenia znacząco odbiegają od średnich kosztów utrzymania dziecka publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny oraz Centrum im. Adama Smitha. W każdej kategorii dochodowej zauważalne jest, że rodzice czwórki i większej liczby dzieci mają obowiązek płacenia alimentów przewyższających ich realny dochód.
W przypadku rodziców posiadających troje dzieci, kwota pozostająca im do dyspozycji spada poniżej minimum egzystencji. Dla rodziców dwójki dzieci, proponowane obciążenia alimentacyjne praktycznie uniemożliwiają zorganizowanie dziecku choćby dwutygodniowych wakacji.
Z powyższego wynika, że proponowany model alimentacyjny zakłada, iż 90% społeczeństwa powinno ograniczyć się maksymalnie do dwójki dzieci. Trudno uznać tę propozycję za spójną z polityką wspierania rodziny i rozwiązywania kryzysu demograficznego. Przeciwnie – tak skonstruowane założenia mogą prowadzić do dalszego spadku przyrostu naturalnego.
Warto także zauważyć, że proponowane wysokości alimentów są wyższe niż w Niemczech – kraju o znacznie wyższym PKB per capita oraz przeciętnym wynagrodzeniu.
W związku z powyższym, zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
1. Czy ministerstwo planuje modyfikację lub wycofanie się z przedstawionych propozycji w obecnej formie?
2. Dlaczego przyjęto dochód brutto jako podstawę obliczeń, pomijając realne obciążenia podatkowe i składkowe rodziców?
3. Czy w trakcie opracowywania propozycji konsultowano się z niezależnymi ośrodkami analitycznymi i ekonomicznymi, takimi jak GUS czy Centrum im. Adama Smitha, w celu ustalenia realnych kosztów utrzymania dzieci?
4. Czy w grupie roboczej, która opracowała tabele alimentacyjne jest zachowana równowaga płci? Jeżeli nie, to jakie są proporcje kobiet do mężczyzn?
Odpowiedź Sekretarz stanu Arkadiusz Myrcha
8.09.2025
Treść odpowiedzi dostępna wyłącznie jako dokument PDF.